Zalety masażu i treningu personalnego | Krzysztof Lalak | Lublin
1146
post-template-default,single,single-post,postid-1146,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Masaż i trening personalny – co mają ze sobą wspólnego?

Masaż i trening personalny – co mają ze sobą wspólnego?

Kilka razy wspominałem już na blogu i na facebooku jak pozytywnie zaskoczył i zaangażował mnie zawód masażysty – dostrzegam coraz więcej zalet masażu. Początkowo podchodziłem do tej przygody na zasadzie “spróbuję i zobaczę co będzie dalej”, trochę z przymrużeniem oka. Teraz wiem jednak, że wiedza i doświadczenie, które do tej pory nabyłem niezwykle pomaga mi w pracy trenera. Niektórzy traktują obie dziedziny jako średnio powiązane ze sobą – choć obie dotyczą naszego narządu ruchu. Ja jednak widzę niezwykłą zależność, która moim zdaniem ma kluczowe znaczenie w profilaktyce oraz utrzymywaniu naszego ciała w dobrej kondycji. W dzisiejszym wpisie poznasz zalety masażu i treningu personalnego, a także to w jaki sposób powinniśmy je ze sobą łączyć, by nasze ciało było sprawne.

Jak masaż i treningi mogą się uzupełniać? Najważniejsze zalety masażu i treningu

Masaż jest formą leczenia narządu ruchu głównie wtedy, gdy odczuwamy bóle pleców, bóle kręgosłupa lub chcemy zmniejszyć obrzęki wynikłe wskutek urazów. Czujemy, że nasze mięśnie są napięte, a ciało jakby usztywnione, brakuje mu elastyczności. Jakie są główne zalety masażu? Masaż przynosi ulgę w bólu i aktywizuje mięśnie. Sprawia, że obrzęki zmniejszają się, a ciało staje się bardziej sprawne i zrelaksowane.

To przyjemny efekt, który wymaga jednak regularnej pracy nad poszczególnymi partiami ciała. Niestety jednak samo rozluźnienie mięśni, przy takim samym jak przed zabiegami trybie życia, nie poprawi naszego samopoczucia na długo. Jeśli zachowamy stare nawyki, a jedyną zmianą będzie masaż, za jakiś czas prawdopodobnie znów poczujemy nieprzyjemne konsekwencje.

Ten moment jest przestrzenią, w której dostrzegam jak doskonale masaż koresponduje z aktywnością fizyczną i treningami. Dlaczego? Otóż jest odpowiedzią na to co zrobić, aby te nieprzyjemne konsekwencje naszego trybu życia nie powodowały ponownie napięć, bólu i dyskomfortu. Trening może być tu doskonałym elementem profilaktyki. Kiedy rozluźnimy mięśnie dzięki zabiegom masażu, nie ma nic lepszego niż wzmocnienie tych partii po prostu ćwicząc. Co dadzą takie ćwiczenia? To zabawne, ale sprawią, że być może masaż nie będzie już potrzebny. Dobrze dobrane, regularne ćwiczenia fizyczne, wzmacniające poszczególne partie ciała wystarczająco dotlenią i zaktywizują mięśnie tak, że napięcie i ból po prostu nie będzie występować.

Co ciekawe, istnieje również odwrotna zależność. Niekiedy na siłowni obserwuję pewną tendencję do koncentrowania się jedynie na treningu siłowym. Brak odpowiedniej rozgrzewki, przygotowania ciała do ćwiczeń, a także optymalnego zakończenia treningu np. poprzez rozciąganie czy rolowanie może w przyszłości powodować nieprzyjemne konsekwencje. Wśród nich pojawi się odczuwanie bólu, nieprzyjemne napięcie lub obrzęki. W takiej sytuacji to masaż przynosi ulgę.

Czy dbasz o swoje ciało tak jak o samochód, którym jeździsz?

Myśląc na skróty można byłoby powiedzieć, że w takim razie jak byśmy nie zrobili to i tak czeka nas ból pleców i napięcie (niektórzy żartobliwie mówią na to starość). I tak, i nie. Wszystko zależy od tego jak podchodzimy do naszego narządu ruchu. Wystarczy uświadomić sobie, że ciało w którym żyjemy pozwala nam na ruch, przemieszczanie się i wykonywanie miliona czynności, na które codziennie nawet nie zwracamy uwagi. O zdrowie dbamy zwykle dopiero wtedy gdy coś się stanie, a profilaktykę traktujemy z przymrużeniem oka.

Inaczej jest z nowym autem, które też pozwala nam się przemieszczać i nierzadko daje powód do dumy. Jeździmy z nim do mechanika, nawet jeśli usłyszymy że coś zastuka, zaglądamy pod maskę, dbamy by ładnie wyglądało i było sprawne. Gdybyśmy byli wrażliwi na nasze ciało i kondycję tak, jak na samochody jakimi jeździmy, prawdopodobnie bylibyśmy o wiele zdrowsi. Wiedza i wrażliwość na sygnały, które nam daje może być kluczem w tym, by poczuć lepiej, by poczuć się po prostu zdrowszym.